Walentynowicz. Anna szuka raju

“Walentynowicz. Anna szuka raju” – próba nowego spojrzenia na postać słynnej działaczki “Solidarności”

Choć wydawać by się mogło, że biografia kogoś tak słynnego, uchodzącego za legendę “Solidarności”, jest znana w najdrobniejszych szczegółach, to nawet taki życiorys może kryć zupełnie nieznane opinii publicznej fakty. Dlatego właśnie Dorota Karaś i Marek Sterlingow podjęli się napisania książki, która ukaże postać Anny Walentynowicz w nowym świetle. Każdy gimnazjalista dzięki lekcjom WOS-u wie, kim była słynna działaczka “Solidarności”. Jednak najnowsza biografia pod tytułem “Walentynowicz. Anna szuka raju” sprawia, że jedna z ważniejszych postaci kobiecych w polskiej historii przestaje mieścić się w ramach encyklopedycznej notki. Na kartach tej książki czytelnicy znajdą nie tylko wiele nieznanych dotąd zdarzeń z życia samej bohaterki, ale przede wszystkim poznają jej charakter, to jaką osobą była.

Legendarna Anna “Solidarność”

Praca w stoczni była nietypową i ciężką pracą dla kobiety. Anna Walentynowicz ukończyła kurs spawalniczy, i pomimo swoich obowiązków jako samotnej matki, została przodownicą pracy. Nie oszczędzała się wyrabiając godziny ponad normę w soboty, niedziele i święta. Już samo to świadczy, jak silną i upartą kobietą była. Jednak pracując w stoczni, nie potrafi siedzieć cicho, gdy widzi niesprawiedliwość. Z początku oddana socjalizmowi, staje po przeciwnej stronie barykady i zaczyna działać w związkach zawodowych. W latach sześćdziesiątych zostaje również członkinią Ligii Kobiet, która zrzesza kobiety niezależnie od poglądów politycznych i wyznania.

Nie bała się pyskować, ani ormowcom, ani Wałęsie

Z początku przyjaźniła się z Lechem Wałęsą, zostaje nawet chrzestną jego córki. Kiedy jednak w “Solidarności” następuje rozłam, nie staje po jego stronie, gdyż bliżej jej do poglądów Jacka Kuronia, Andrzeja Gwiazdy i Bogdana Borusewicza.

Jak piszą autorzy książki – Dorota Karaś i Marek Sterlingow – Anna Walentynowicz nigdy nie bała się przeciwstawiać charyzmatycznemu liderowi, jakim był Wałęsa. Jednak zaznaczają, że nie zawsze zarzuty, które przeciw niemu wysuwała były prawdziwe. Częściowo była manipulowana przez bezpiekę, która chciała skłócić “Solidarność”.

Dlaczego Anna Walentynowicz tyle lat ukrywała swoje pochodzenie?


Ta biografia stanowi próbę odpowiedzi na wiele pytań, które do tej pory nie były głośno stawiane. Wciąż mało, kto wie, że Anna Walentynowicz była Ukrainką. Jest tak głównie dlatego, że sama ukrywała swoje korzenie. Zdarzyło się jej nawet opowiadać zmyśloną historię o ojcu żołnierzu poległym w kampanii wrześniowej. Naprawdę jednak walczył on w Armii Czerwonej, a brat należał do UPA. Urodziła się w Siennej w biednej, protestanckiej rodzinie. W czasie rzezi Wołyńskiej wyjechała do Polski z rodziną, dla której pracowała. Oni okłamali ją, że straciła wszystkich krewnych.

Book obraz autorstwa nensuria - www.freepik.com

Author

biuro@seodot.pl